Postanarchizm dla zawiedzionych. Uwagi na marginesie książki Sebastiana Słowińskiego „W stronę anarchizmu”- Jarosław Urbański
Postanarchizm dla zawiedzionych. Uwagi na marginesie książki Sebastiana Słowińskiego „W stronę anarchizmu”

Ostatnio ukazała się książka autorstwa Sebastiana Słowińskiego „W stronę anarchizmu. Filozoficzne uwarunkowania współczesnej polityczności”. W Polsce tego typu opracowań wydaje się niezmiernie mało, dlatego warto się nią zainteresować. Nie jest to jednak lektura łatwa. Autor swój wywód prowadzi w sposób swobodny. Jest to bardziej esej niż systematyczna rozprawa. Nie jest to też opracowanie sensu stricto popularyzatorskie, ale zdecydowanie bardziej wymagające, skierowane do czytelnika i czytelniczki już wdrożonych w pewne meandry postmodernistycznego języka i poststrukturalistycznej analizy, albo zamierzających poświęcić tej pracy więcej czasu.

Odwołując się do powracającej w książce metafory kłącza, Słowiński wprowadza nas w różne rozwidlenia rozważając problemy, które z perspektywy anarchizmu wydają się ważne. Niektóre wątki są bardzo ciekawe, inne zdecydowanie mniej, a w niektórych przypadkach prowadzeni przez autora, gubimy się. Przynajmniej taki był mój odbiór książki. Ale ostatecznie, biorąc pod uwagę czas i wysiłek włożony w lekturę, bilans nie wydaje się ujemny. Wyszedłem z tego labiryntu w poczuciu, że warto było sięgnąć po pracę Sebastiana Słowińskiego.

czytaj całość »
Pańszczyzna. Historia długiego trwania - recenzja książki "Chamstwo" Kacpra Pobłockiego
Pańszczyzna. Historia długiego trwania - recenzja książki "Chamstwo" Kacpra Pobłockiego

Książka Pobłockiego jest żądaniem spojrzenia na dzieje pańszczyźnianej Polski, jako historii wyzysku i przemocy. To co wielu z nas zapamiętało z oficjalnego, szkolnego dyskursu historycznego, to narracja o „Polsce bez stosów”, czyli tolerancyjnej wobec innych wyznań. Czy szlacheckie państwo, które nie paliło na stosach innowierców, wszystkich tych którzy wyłamali się spod katolickiego status quo, mogło być okrutne? Nie byliśmy narodem katów, ale ofiar! Ta samoafirmacja społeczna przetrwała przez wieki do dziś.

Pobłocki tymczasem pokazuje, że stosy płonęły i spalono na nich całkiem sporą liczbę kobiet (głównie wieśniaczek). Rzeczpospolita była jednak przede wszystkim „krajem szubienic”. Pierwsze rozdziały „Chamstwa” porażają opisem państwa, gdzie kaźń chłopów stała na porządku dziennym. Limitowało ją tylko zapotrzebowanie na darmową siłę roboczą, ale wówczas za najdrobniejsze (realne czy urojone) przewinienia i niesubordynację chłostano, zakuwano w dyby czy obcinano uszy. Do tego jeszcze dochodziły nadużycia seksualne jak gwałty i pedofilia.

Książka Pobłockiego, to przede wszystkim książka o przemocy tkwiącej u podstaw kultury polskiej nawiązującej do szlacheckich korzeni. To praca o „ciemnej przeszłości”, kładącej się cieniem na współczesności. Historię chłopów pisała szlachta i inteligencja, lub ewentualnie potomkowie ofiar, którzy musieli w znacznej części wyrzec się swojej przeszłości i pamięci, przyjąć ideologię swoich katów, czyli scalić się z nimi w jedną narodową bezklasową masę. Ważną rolę odegrał w tym katolicyzm. Chłop mógł stać się członkiem wspólnoty narodowej i politycznej, a nawet w pojedynczych przypadkach wysoko awansować, kiedy punktem odniesienia stawał się dla niego Kościuszko i jego kosynierzy, a nie powszechnie potępiony Jakub Szela: pogromca szlachty, swoich ciemiężycieli.

 

czytaj całość »
Recenzja: "Ostatni trop. Tajemnica zaginięcia sióstr Lyon"- Mark Bowden
Recenzja: "Ostatni trop. Tajemnica zaginięcia sióstr Lyon"- Mark Bowden

Moją opinie zacznę od ostrzeżeń.

1) Jeśli masz wątpliwości czy chcesz poznać tak drastyczną historię, lepiej odpuść. W rzeczywistości jest gorzej niż możesz się tego domyślać po opisie.

2) Nie gugluj niczego na temat sprawy sióstr Lyon przed przeczytaniem książki oraz

3) Nie czytaj ostatniego akapitu tej opinii.

Jest to bardzo wciągająca historia, ale potrafi też nieźle zirytować.

Oryginalny podtytuł to „A Masterpiece of Criminal Interrogation” czyli „arcydzieło przesłuchań kryminalnych”, co dużo lepiej oddaje zawartość książki. Jest to bowiem zapis trwających dwa lata rozmów z głównym antybohaterem. Po kilkudziesięciu stronach straciłam do nich cierpliwość. Byłam zdania, że aż tak dokładne ich relacjonowanie nie jest potrzebne. Zobaczyłam ile stron zostało do końca i poczułam się zniechęcona. Na szczęście zaraz potem akcja rozlała się w kierunkach, które były dla mnie bardzo zaskakujące i niezwykle urozmaiciły „Ostatni trop” czyniąc książkę "nieodkładalną".

czytaj całość »
Recenzja: "Powiedziała" - Jodi Kantor, Megan Twohey
Recenzja: "Powiedziała" - Jodi Kantor, Megan Twohey

„Powiedziała” to kolejny – po nieco wcześniej wydanym „Złap i ukręć łeb” (R. Farrow, wyd. Czarne) – zapis głośnej historii przemocy ze strony hollywoodzkiego producenta Harveya Weinsteina. Książka ta jest reportażem, w którym dwie dziennikarki „The New York Times”, Jodi Kantor i Megan Twohey, zdają relację z przeprowadzonego przez siebie śledztwa dziennikarskiego.

Autorki drobiazgowo, krok po kroku, opisują swoją, i innych kobiet, walkę o odkrycie i możliwość ujawnienia rozlicznych przypadków molestowania seksualnego i gwałtów, jakich dopuścił się Weinstein i które ukrywano przez dziesięciolecia, by utrzymać w mocy skomplikowany układ wzajemnych powiązań i korzyści, który oplatał nie tylko świat filmu, ale też media, polityków czy wymiar „sprawiedliwości”.

Wiele osób – przede wszystkim wysoko postawionych mężczyzn – czerpało z tego układu garściami i nie zamierzało przestać. Przeczytamy tu więc nie tylko o tym jak bogaci i wpływowi kryli Weinsteina i przy okazji swoje interesy, ale znajdziemy też odniesienia do równie bulwersujących historii z udziałem Billa Cosby czy Donalda Trumpa.

czytaj całość »
"Sempre Susana" - Sigrid Nunez
Sempre Susana

To trzecia na mojej półce książka tej autorki. W każdej widzę dużą wartość i po każdej odczuwam „czytelnicze zadowolenie”. Nigdy natomiast nie rozumiałam fenomenu Susan Sontag.

Nasłuchałam się różnych ochów i achów na temat jej esejów i gdzieś na etapie wczesno studenckim kupiłam „Widok cudzego cierpienia” + w kolejnych latach podczytywałam trochę jakieś jej teksty. Niestety wszystkie one po prostu „nic mi nie robiły”. Z tego co pamiętam czuć je było snobizmem, co mnie zawsze zniechęca, więc może w tym tkwił problem. Wiele lat później sprezentowano mi dwa tomy Dzienników. Ich lektura była jeszcze większym rozczarowaniem. Zapomniałam więc o Sontag i choć kolejne jej książki były wydawane w Polsce, na żadną się nie skusiłam. Przyznaję, że po „Sempre Susan” zastanawiam się nad odświeżeniem sobie „Widoku”. Podczas kolejnej wizyty u rodziców (do nich tę książkę wywiozłam lata temu), coś tam sobie przekartkuje i podczytam. Może po tak długim czasie inaczej na nią spojrzę. Zobaczymy.

 

 

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl